wtorek, 5 maja 2015

Nasz mały świat #1

UWAGA! Od posrania podtekstów, yaoi, głupich i nie potrzebnych żartów obrażających płci oraz więcej tego typu – czytasz na własną odpowiedzialność.
Szli we dwójkę z poduszkami w dłoniach do umówionego pokoju. W pewnej chwili Vincent zbliżył się do Phone guy’a dosyć niekomfortowo dla obydwóch. Pocałował Pg i oddalił się rozciągając za językiem smugę śliny. Phone guy chwilę ogarniał co się dzieje, po czym złapał Vincenta za rękę i pobiegł do pokoju ciągnąc go za sobą. Weszli trzaskając drzwiami, a wszyscy z za wielkiego stołu łącznie z Darky przy tablicy spojrzeli się na nich.
- Dlaczego mnie nie dziwi że znowu się spóźniliście, co? – Powiedziała z lekką pogardą w głosie Darky.
- Przepraszaaaamy.. – Powiedział uśmiechając się Vincent.
- Nie szczerz się tak, omawiamy projekty.
- Who, Jezusie..
- Tak w ogóle.. co ty masz na oku?! Bawisz się w pirata?!
- Nie, nabiłem się na pręt.
- Eh.. siadać, już.
- Dobra, dobra.. – I w końcu usiedli.
Darky rozpoczęła swój wykład, oczywiście nikt jej nie słuchał (no wow) tylko rozmawiali i robili bekę z rysunków i innych pierdół.
Mało to ją obchodziło, bo wiedziała że potem i tak wszystko będą czytać. W końcu jak mają zrobić projekty bez wyjaśnień?
- No dobra. To wszystko.. – powiedziała Darky odwracając się gwałtownie. Wszyscy momentalny bezruch.
- Co tak się nie ruszacie? – Na jej twarzy pojawił się uśmiech, po czym usiadła i znowu zrobił się harmider.
Scarlet nuciła sobie Grubsona i nagle dostała w oko sprężynką.
- Ała! Kto to rzucił?! – Wykrzyczałą zdenerwowana uderzając łapą o stół.
- J.. Ja.. – Cicho powiedział Mike z małym uśmiechem na twarzy.
- Oooh, już nie żyjesz… - Powiedziała mrocznym głosem, wstając.
Mike momentalnie wstał i szybko skierował się do wyjścia i stanął przy drzwiach gotowy do ucieczki.
I dobrze, Scarlet rozpostarła skrzydła i rzuciła się w jego stronę. On tylko szybko przełknął stosunkowo głośno ślinę i zaczął uciekać ile sił w nogach, a Scar za nim.
- No i polecieli.. – Ziewając powiedział Jeremy.
- Hyh.. jakby nie mogli wreszcie przestać się nawzajem denerwować.. – Powiedziała wzdychając Rose.



~~~~ koniec pierwszej części :3 kolejna niedługo ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz